
24.01.2007 r.
Góra. Do posłuchania i przemyślenia, tak o płycie pt. "Nie domykaj drzwi za sobą ..." mówi jej pomysłodawca Maciej Kostyk. Nagrania, które znajdują się na tym krążku łączy wspólny temat - miłość. Dochód ze sprzedaży płyty będzie przekazany na cel charytatywny.
Pomysł nagrania płyty zrodził się po tegorocznym konkursie recytatorskim "Adamus". Wiele osób pytało nas, czy mamy gdzieś nagrania muzyki i recytacji, które zaprezentowano podczas koncertu galowego. Nie mieliśmy, dlatego postanowiliśmy je nagrać - wyjaśnia Maciej Kostyk, pomysłodawca nagrania płyty . Do tego projektu zaangażowano kilkanaście osób, nauczycieli i młodzież z górowskich szkół. Nagrania dokonano w Domu Kultury. Nad stroną muzyczną projektu czuwali profesjonaliści Piotr Kubiak i Marcin Samarzewski, którzy na co dzień współpracują z muzykami znanymi z polskiej sceny muzycznej, m.in. Marcinem Rozynkiem. Motywem łączącym wszystkie utwory znajdujące się na płycie jest miłość., między innymi wiersze Ewy Wierzbińskiej, Roberta Miniaka, czy popularny "Psalm dla Ciebie" Piotra Rubika są tego dowodem - tłumaczy Maciej Kostyk.
Promocja płyty, połączona z koncertem, odbyła się w minioną niedzielę w górowskim Domu Kultury. Występ przyjęto owacyjnie. Dużym powodzeniem cieszyła się rownież płyta, której sprzedano już czterdzieści egzemplarzy. W ten sposób, uzyskano już 1700 złotych.
Dochód ze sprzedaży płyty trafi do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Wąsoszu i Ośrodka Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych w Jastrzębiej. Powodzenie jakim cieszy się nagranie jest impulsem do dalszego działania. Chcemy przygotować następną płytę, ale już z utworami, które sami napiszemy -zapowiada Maciej Kostyk.
Wywiad z dn. 26.12.2006.
Dla"Panoramy Leszczyńskiej"Kiedyś też pisała dużo, ale głównie do szuflady. Dopiero niedawno ukazał się jej debiutancki tomik poetycki zatytułowany „Po tamtej stronie tęczy”. Mowa o Ewie Wierzbińskiej z Kościana. Choć jest osobą niepełnosprawną i porusza się na wózku inwalidzkim, tryska optymizmem. Rozmawialiśmy z nią po wieczorze poetyckim „Jesień z Pegazem” zorganizowanym przez Leszczyńskie Stowarzyszenie Twórców Kultury w Centrum Kultury i Sztuki.
- Skąd czerpie pani inspiracje dla swej twórczości?
- Z życia. Piszę o moich przyjaciołach, miłościach, bo choć jeżdżę na wózku, tych ostatnich też miałam kilka. Do komputera siadam głównie w nocy, gdy wokoło cisza... wtedy człowiekowi przychodzą do głowy różne myśli. Piszę między innymi o ludziach, bo nie zamykam się na innych i cały czas wierzę w człowieka. Mam wokół siebie grono przyjaciół, na których zawsze mogę polegać. Piszę też dlatego, że bardzo lubię język polski, lubię, gdy ludzie mówią, posługując się czystą polszczyzną.
- Dlaczego dopiero teraz pani utwory ujrzały światło dzienne?
- Nawet w domu nie wiedzieli, że piszę. Nie chciałam, żeby wiedzieli, bo to było takie moje. Powiedziałam tylko mojemu przyjacielowi z dzieciństwa, który cały czas powtarzał mi, żebym nie pisała do szuflady. Teraz uważam, że wielu znajdzie w tych wierszach samego siebie.
- Skąd w pani tyle optymizmu? Niejedna osoba prowadząca – wydawać by się mogło – beztroskie życie – nie ma w sobie tyle radości...
- Nie można być wiecznym malkontentem i narzekać, że wokoło jest tak źle. Trzeba szukać pozytywnych stron. Mam za sobą dwa poważne upadki ze schodów, które przykuły mnie do wózka inwalidzkiego oraz długą i mozolną rehabilitację. W takiej sytuacji mogłabym machnąć ręką i spojrzeć na to wszystko z rezygnacją. Ale nie chcę tak robić. A poezja? Cóż... otwiera przed nami „inny” świat, bardziej kolorowy, spokojny, co nie oznacza, iż nie jest on nasycony emocjami. Świat poezji to rzeczywistość rządząca się własnymi prawami. Kiedyś zapytano mnie, czy nie mam pretensji do Pana Boga za takie życie. Odpowiedziałam, że nie, bo niby o co. Na mojej drodze zawsze pojawiały się osoby, które w momentach kryzysu pomagały mi wyjść z dołka.
- Co widać „po tamtej stronie tęczy”?
- Ludzie często widzą tylko tę jedną stronę tęczy, podobnie jak według jednego szablonu patrzą na poszczególne elementy świata. Trzeba wytężyć wzrok, by spojrzeć głębiej i dojrzeć to, co widać po tej drugiej stronie.
Rozmawiała: ANNA MAĆKOWIAK
Ewa Wierzbińska: „Po tamtej stronie tęczy”
po tamtej stronie tęczy
dziwna kraina się zaczyna
w moim śnie nad wodospadem
rośnie biała lilia
otoczona pragnieniami
podlewana marzeniami
jak barwnymi łzami
po tamtej stronie tęczy
tam gdzie łzy landrynkowe
spadając na zieloną trawę
zamieniają się w złote motyle
by ulecieć ku słońcu
po tamtej stronie tęczy
nadzieja i dobroć
układają mnie do snu
a roześmiane gwiazdy
śpiewają mi kołysanki
po tamtej stronie tęczy
wszystko się może zdarzyć
Fot. Sławomir Skrobała
piątek, 19 marca 2010
Licznik odwiedzin: 92581
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Kocham ludzi,poezja to moje życie,w niej są moje marzenia i odczucia.
Wszyscy którzy zawitają w krainę poezji,mojej,oraz przyjaciół i znajomych moich mają poczuć się jak w baśniowym świecie gdzie można odpocząć na chwilę
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: