
W tym dzisiejszym dniu radości,
życzę 100 lat pomyślności.
Niech Ci życie w szczęściu płynie,
niech Cię radość nie ominie!
Dziś chcę złożyć Ci życzenia,
Szczęścia, zdrowia, powodzenia.
Niech Ci słońce jasno świeci,
I w radości dzień przeleci.
Niech odejdą smutki troski,
By nastąpił dzień radości.
Te życzenia choć z daleka,
Płyną niby wielka rzeka.
I choć skromnie ułożone,
są dla Ciebie przeznaczone...


Dotyk szczęścia poczułam
zadrżałam
zawirowałam
pofrunęłam
ku niebu
by z deszczem
nowej nadziei
spaść prosto
w Twoje ramiona…

Pobiegnę do Ciebie,
w sukience barwnej,
zwiewnej niczym motyl,
poprzez łąki z wiatrem,
z promieniami słońca we włosach
i wtulę się w Twe silne ramiona,
Ty z czułą pieszczotą,
położysz dłoń na
moim policzku,
zmrużysz oczy
z błyskiem namiętności,
wtedy poczuję Twe usta,
na moich ustach
rozsmakujemy się w pocałunku,
poczuję muśnięcie powietrza
na szyi, leciutkie skubnięcie
za koniuszek uszka,
spleciemy palce naszych dłoni,
w piękniej, magicznej
tej miłosnej chwili,
i szepniemy;
życie we dwoje
bywa barwne niczym
tęcza…

Noc rozświetla
wspólne marzenia
wypowiedziane
ciepłym westchnieniem
letniej łąki pełnej
muzyki świerszczy,
zapachem wrzosów
szeptem wiatru,
szelestem dotyków,
by nie spłoszyć,
miłosnych uniesień.




Letni wiatr rozwiał me włosy
z czułością je gładził
gdy wraz ze słońcem
tańczyłam na łące walca
promień rozgrzał twarz
przystanęłam na chwilę
uśmiechając się do wspomnień.
Wiatr przypomniał Twoje dłonie
słońce słowa które szeptałeś
każdego dnia i każdej nocy
były balsamem dla duszy
słońce zaszło za chmury
psotny wiatr ucichł
ja trwam w uśmiechu wspomnień…



Usiadła przed lustrem,
ujrzała smutne odbicie.
Szczotka, szminka, puder,
jakiś cień, tusz na rzęsach.
Uśmiech kredką narysowała,
spojrzała jeszcze raz
w lustrzane odbicie,
jeszcze różę w włosy,
purpurową wpięła.
Cicho wstała gotowa,
by grać dalszą rolę życia…

w śnie to było czy na jawie
tego do końca nie wiem
leżałam skulona z bólu
nagle poczułam muśniecie
niby dwa motyle
na mych ustach
odleciał w dal niepokój
jak jaskółka wzniosłam
się wysoko do gwiazd
a niebo z radością
mnie przyjęło tuląc wyszeptało
nie lękaj się to ja
zagłębiłam wzrok w błękicie
ujrzałam oczy Twe kochane
jeśli to sen niech trwa…


Pod niebem pełnym gwiazd
w sukience lekkiej jak mgiełka
usiądę nad brzegiem jeziora
by zagrać dla Ciebie
cichy nokturn na fortepianie
w nim ukryłam najskrytsze pragnienia
niech letni wiatr poniesie w dal
nutkę co w duszy tańczy samotnie
nadając na klawiaturze miłosne SOS
muzyka tajemną ma moc
i jak prawdziwa miłość
nigdy nie umiera
więc po ich śladach wracaj
czekam na Ciebie…




Miły znalazłeś klucz do mej duszy
Wkradłeś się cicho niby słodki złodziejaszek
Byłam samotna i smutna
Usychając w szarej zadumie
Niczym róża bez wody
Ty wnosiłeś radość i sens nowy
Do mojego życia
Zawładnąłeś mym sercem
O jedno Cię proszę,
Bądż ze mną na wieki…

Utkałam me marzenia
W misterną koronkę
Wplotłam w nią swe pragnienia
Barwne niby tęcza
Dodałam koloru nieba
Pogodnego jak Twoje oczy
Urzeczywistniłam marzenia
Tęsknotą byś nie był
Tylko w snach dalekich
W misternej serca koronce
Jesteś przy mnie
Każdego dnia…

Z uśmiechem tuląc mnie w ramionach
Szeptem powiedziałeś najpiękniejsze słowa;
Moja kochana pragnę byś pamiętała
Pragniesz być dla mnie wszystkim
A ja będę szczęśliwy
Gdy ujrzę w twych oczach
Radosne brylantowe iskierki
Przestrzeń do tej pory niezdobytą
Poczuć, gdy biorę cię w ramiona
Spokojny rytm serca i szept cichy;
Jak mi dobrze kochany
Być przy tobie, kiedy się smucisz
I z radości w tańcu wirujesz
Być obok ciebie nawet wtedy
Gdy ze skupioną miną piszesz wiersze
Spojrzeć w oczy twe głęboko
W których pragnę ujrzeć szczęście
Wtedy moja droga spełni się
Największe me marzenie...


Pragnę być motylem na Twojej koszuli Muskać skrzydłami czule Twe skronie Promieniem słonecznym rozjaśniać twarz Letnim wiatrem chcę być dla Ciebie Rozwiewać z życia troski oraz ciemne chmury Tęczą Twą pragnę zostać na niebie By po życia burzach kolorami cieszyć Morską falą, aby uspakajać Twą zmęczoną duszę Gwiazdą w każdą ciemną noc Najpiękniejszą nutką by cieszyć Twe serce Różą w ogrodzie, którą z chęcią zrywasz I całujesz delikatnie płatki, co pieszczą wargi… |

Krople deszczu spływają po szybach
Siedząc wygodnie w fotelu spoglądam przez okno
Lipa smętnie szumi listkami
Pies w kącie skulony
Przygląda się filiżance kawy
Sączę ją wolno małymi łykami
Aby nie sparzyć delikatne me usta
I tylko w wazonie czerwone kwiaty
Przypominają, że byłeś tutaj
Jeszcze przed chwilą
Wspominam Twój dotyk
Pocałunki gorące
Zostały tęsknota czekanie i pustka...
![]()



Pobiegłam na łąkę
Pośród traw zatańczyłam
Szalony taniec radości
Dotyk szczęścia poczułam
Dziwny dreszcz przeszył ciało
Deszcz nowej wiary obmył mnie
Promień miłości zajaśniał
Poczułam, że jestem kochana…

Pragnę wejść do serca Twego
Po cichu niepostrzeżenie
Boso w ulubionej starej sukni
I zamieszkać w nim skromnie
Tak by było nam wygodnie
Uśmiechem witać Ciebie miły
Każdego ranka by odgonić troskę najmniejszą
I pocałunkiem żegnać każdy dzień
Rozgrzejesz miłością swą
I zatrzymasz na zawsze…


Przyszła bez pytania
Późnym wieczorem wdarła się
Jak nie proszony gość
Smutkiem serce osaczyła
Ech niechciana tęsknota
Co imię Twoje ma
Oczy koloru pogodnego nieba
Włosy srebrną nicią tkane
Czułe kochane dłonie
Wrażliwe serce miłości pełne
Dźwięczną barwę głosu
Co radością me serce napełnia
O każdej porze dnia czy nocy
Choć wiem mój miły że
Czasem troska usiądzie na drogim czole
Jak psotny motyl…
Pragnę odgonić wtedy ciemne chmury
Znad Twojej głowy uśmiechnąć się
Słonecznie i szepnąć; JESTEM…
Wiem, że przytuliłbyś ot tak po prostu
Zmieniając tęsknotę w miłości
Piękne wspólne życie…
Wierzę, że pokonamy przeszkody
By za nie długi czas z radosnym tonem
Powiedzieć; żegnaj tęsknoto,
Idź sobie w świat...


Jesteś
Powietrzem, którym oddycham
Życiodajną wodą
Ogniem, co mnie rozpala
W czułych ramionach
Jesteś
Letnim wiatrem, który igra w mych włosach
Jesteś
Szczytem najwyższym w uniesieniu miłosnym
Delikatnym płatkiem róży
Gdy pieścisz me ciało
Motylem, kiedy muskasz usta nieśmiało
Jesteś…
Tak mój miły
Jesteś i więcej nie pragnę niczego...

Jestem dla Ciebie wodą
szumem fal o poranku.
Ziarenkiem piasku na plaży
wspólnym oddechem kochanków.
Płyniemy razem przez życie.
Dłoń moja Twoją zaciska
usta me Twoich szukają
dotykam Twe ciało z bliska.
Jestem strumieniem wody
w korycie Twojego ciała.
U stóp moich leży
zmięta sukienka biała
na głowie jeszcze biały welon
Szeptem mówię do Ciebie
jesteś moim pragnieniem
i ogromnym szczęściem…
napisany; 1 IX.2004r



Letnia noc pełna gwiazd
Ty jesteś blisko tak, więc;
Szepcz razem ze świerszczem
Miłosne wyznania
Dotykaj, pieść z wiatrem
Rozkołysz mnie w szalonym tańcu
Całuj zachłannie na łące
Niech księżyc gwiazdy i noc
Nam pozazdroszczą ognistej namiętności
A my sobą nacieszeni przykryjemy się
Kołdrą z płatków lilii i wtuleni
Zaśniemy pod brzozą lub topolą…
A rankiem zbudzi nas trelem ptak
Słońca blask i kolorowe motyle
Uśmiechniemy się z czułością się do siebie
A Ty mój miły szepniesz mi do uszka;
Dziękuję za nocy spełnienie…



Jesteś jak letni ciepły wiatr,
Tak miły, gdy pieścisz me włosy,
Dotykasz delikatnie mej uśmiechniętej twarzy,
Docierasz do serca, które szybciej bije
Więc proszę Cię mój miły zostań
Nie odchodż z jesienią…

Z cyklu Opis z wakacyjnej krainy…)
Dni tak szybko mijają w wakacyjnej kranie,
z żalem muszę pożegnać cudowne miejsca
wyszłam ostatni raz na taras
kotka-Kidgar, przymila się do nóg,
biorę ją na ręce głaszcząc z czułością,
(kto się tobą zajmie mała?)
wzięłam głęboki oddech rześkiego powietrza,
ostatni dotyk płatków dzikiej róży
i koncert ptaków w dali,
smutek ściska mnie za gardło,
po policzku spływa łza.
Ty kolejny raz wyczułeś mimo oddali mój żal,
przesyłając wiadomość;
nie smuć się ma miła,
obiecuję, że wrócimy razem
do czarownej krainy…
Cykl opis z wakacyjnej krainy…

Obudziłeś mnie czułymi słowami;
Już słońce moja miła,
czy wstałaś już by podziwiać przyrodę?
Miłego dnia całuję czule…
Szybko, więc wstałam
prysznic i wkładam lekką barwną sukienkę
uśmiechając się do motyla,
który przez okno przyfrunął
przysiadł na mym ramieniu,
pomylił biedaczyna kwiaty
z kolorową sukienką.
Śniadanie jak zwykle zjadam na tarasie
ciesząc się przyrody pięknem
i tym że jesteś mimo oddali…
W takim romantycznym nastroju,
schodzę do ogrodu
pieszczę płatki róży i kanadyjskiego świerku
i w zadziwieniu odkrywam że ma dłoń pachnie cytrynowo
a igliwie jest miękkie jak róży kwiat.
Nagle zerwał się wiatr ciemna chmura słońca zakrył,
deszczu krople przyjemnie chłodzą ciało,
oj zawirowała bym w tańcu szalonym
gdyby nie błysk i grzmot.
Miły nie lubimy burzy prawda?
Mimo że po niej na niebie pojawia się tęcza…
(Cdn..)


(Z cyklu;)
(Opis z wakacyjnej krainy… )
Miły wiesz?
Lubię wieczory w wakacyjnej krainie,
gdy słońce się chowa
za horyzontem jeziora,
siadam wygodnie w bujanym fotelu
rozkoszując się smakiem słodkich czereśni
trelem wieczornego ptaka,
czekam na koncert świerszczy i oratorium
w wykonaniu żab,
który jest niczym najdelikatniejsza pieszczota
dla uszu i duszy,
piszę do Ciebie kolejną wiadomość
wiedząc, że czekasz z utęsknieniem,
choćby na słów kilka.
Ach jak przyjemnie
kiedy wiatr muska me lico i włosy,
spoglądać na niebo pełne gwiazd
z uśmiechem żegnam
kolejny dzień,
kołysana szumem brzóz
i wonią dzikiej róży,
oraz Twoim sms-em;
miej kolorowe sny…
Cdn.…


Letnia noc
Gwiazdy patrzące z wysoka
Cisza wokół mila
Jesteś tak blisko miły
Wiedzę Cię ukochany
Czuje Twój oddech
Przy twarzy mojej
I na szyi
Ciepło twoje tak mi drogie…
Jesteś szczęście moje...
Noc dokoła zgasiła promienie
A Ty kochanie…
Przytulasz mnie mocno
Rozgrzej mnie jeszcze
Rozpal przecież czujesz
Pragnę tylko jak całujesz
Wiem dobrze ta cudna noc
Będzie dla nas zbyt krótka
Już świta, spójrz w okna…
Ciepło miłości...
W nas pozostanie...
(Wiersz opowieść lub jak kto woli zwykła baśń.)
Na początku były wyznania czułe
Och miły- miła nie mogę bez Ciebie żyć
Gdy rozstawali się choćby na chwilę
Rozpaczliwie wzdychali tęsknili
Więc postanowili wziąć ślub
Przez pierwsze miesiące szeptali
Było moje kochanie i skarbie jedyny
Zdawało im się że sięgnęli raju bram
Z miłości tak gorliwej po dziewięciu miesiącach
Narodziło się dziecię –kochany szkrab
Nie było w tym wszystkim by nic dziwnego
Szczęśliwa para powie ktoś
Lecz mili moi po kilku latach
Nie słuchać już u nich westchnień och i ach
Zamiast tego gdy On wraca po pracy
Siada w fotelu przed TV wygodnie
Kiedy Ona go prosi przytul mnie miły
On w z nosem w prasie odpowiada;
Później nie widzisz że jestem zajęty ?
W soboty kiedy on ma ochotę na pieszczoty
Ona Mu szybko odpowiada;
Daj spokój jestem zmęczona.
Nie mają czasu na rozmowy ni chęci
On woli skoczyć na piwo do kolegi
Ona zaś gdy ma wolny czas ogląda seriale w TV
Na pozór nic w tym nadzwyczajnego powie ktoś
Może i ma rację lecz z całej tej miłosnej historii
Morał taki wynika, tam gdzie brak zwykłej rozmowy
Jak też partnerstwa szybko miłość i czułość zanika.

Lipcowej nocy czuły szept usłyszałam
w objęciach będąc drogich
chodź ma miła zabiorę cię w cudowną krainę
na łąki miłosnego spełnienia
pragnę być Twym spóźnionym motylem
barwnym jak śliczna twa sukienka
by przysiąść na płatkach twego ciała
upojony ciepłem drżącej wonnej
i napiętej Twej skóry
niczym struny w skrzypcach świerszcza
który w górze daje koncert.
Pocałunkiem rozchylić namiętne usta
jak kwiat róży co płatki swe rozchyla
pragnę musnąć je skrzydełkiem
przecież jam Twój motyl
później otwórz kwiecia kobiecego
miła Twego wnętrze
pozwól dotknąć i obsypać pieszczotami
aż świt nastanie
pragnę dotrzeć i z czułością spijając nektar słodki.
Tak szeptałeś i kusiłeś miły aż uległam
a me ciało rozkwitło niczym róża w lecie
Ty się stałeś spóźnionym motylem życia mego
Ja Twym kwiatem upragnionym
i szepczemy każdej nocy mało.., mało..,mało...


Smutku cień dotknął mnie
niczym skrzydłem motyl
wyczułeś go mimo oddali
czułością słów tuląc me serce
scałować pragniesz cień jego
z mej twarzy, by zmienił się
w radość barwnego motyla
który wzleci ku niebu
spadając nocą najpiękniejszą gwiazdą
prosto w Twe drogie ramiona
aby pozostać w nich na zawsze...


Z cyklu Opis wakacyjnej krainy
Ty odpowiadasz tym samym
Miłego dnia moja droga
i opisz mi proszę widoki
które zobaczysz tego dnia.
Wracam do domku z uśmiechem na twarzy
kotka się do nóg przymila
głaszczę ją czule i mleka nalewam
śniadanie szykuję i wracam na taras
gdzie słyszę koncert szpaka
w dali słyszę kukułkę
z filiżanką gorącej kawy w dłoni
liczę jej zabawnego kukania
wtem poczułam muśnięcie motyla
co z róży wzleciał hen wysoko
po chwili wyruszam na spacer
szum jeziora towarzyszy w oddali.
Ciepły wiatr muska me włosy
po cichu zaglądam do dziupli
rodzinki dzięciołów liczę ile dzieci mają
wiewiórka przemknęła mi drogę
w pyszczku owoc dębu miała
ech ile tu piękna nikt tego nie zliczy.
Nagle przystaję oczarowana urodą drzewa
rosnącego w przydrożnym ogrodzie
od gospodarza dowiaduję się że to wierzby odmiana
listki jej różową barwę mają i urzekają
aż proszą bym na zdjęciu utrwaliła
Tobie miły wysłała…
CDN…


(Z cyklu Opis wakacyjnej krainy.)
Obiecałam Tobie mój miły,
że opowiem o krainie,
nie z marzeń i nie ze snów,
lecz tą w której byłam późną wiosną,
w pierwszych lata dniach.
Jest tam domek biały,
taras a pod nim kwitnie dzika róża,
która są wonią odurza.
Ogród tam jak z bajki,
pełen jałowca i świerka,
a za nim rosną dumne topole
oraz białe brzozy i dąb stary.
Tam każdego ranka budził mnie
śpiew skowronka i psotnego szpaka,
a promień słońca pieścił moje lica,
tak jakby chciał powiedzieć:
pora wstać moja droga, szkoda każdej chwili dnia.
Przeciągnąwszy się wstawałam,
szybciutko leciutką sukienkę wkładałam,
otwierając na oścież okiennice,drzwi
by wyjść na taras usiąść w bujanym fotelu,
wziąć głęboki oddech w płuca
przywitać się z gołębiem i z kotką,
oraz z tysiącem kolorowych motyli,
musnąć delikatnie płatków dzikiej róży,
i napisać do Ciebie długiego sms-sa;
Dzień dobry mój drogi życzę miłego dnia…
CDN…

Miłość Twa jest silniejsza niż najszybszy rzeki nurt,
wyższa od najwyższych szczytów gór,
a wierność tak wielka, do nieba sięga.
Większa jest niż ocean,
miłość Twa dodaje mi skrzydeł każdego dnia,
wznoszę się wysoko jak gołąb hen ponad chmury,
by słonecznym uśmiechem wpaść prosto w Twe najdroższe ramiona
i pozostać w nich po kres wspólnego życia…




Na pograniczu nocy i dnia,
jesteśmy jeszcze razem.
Czuję twą dłoń
i smak miękkich warg,
spleceni choć nie tak bliscy.
Wiem, że odejdziesz,
ze słońca blaskiem…
Nie powiesz nic,
zatrzaśniesz drzwi
i tylko z płatków czerwonej róży,
którą znajdę na progu,
spłynie kropla rosy…
Chłodny znak pożegnania…


Zjawiłeś się tak nagle,
niczym wiosenna burza,
w mym życiu, szarym,
bez koloru.
Nie ma już obaw,
dawny lęk oddalił się.
Wszystko ma smak,
cudowny wiosny,
Twój smak…

Dla Ciebie dziś włożę suknię
Utkaną z bieli i srebra rosy
We włosy wepnę wianek
Z róż białych i gałązek merty.
Ty w dłonie podasz mi bukiecik
Z białych tulipanów.
Wsiądziemy razem do karocy
Zaprzęgniętej w siwe konie,
Które zawiozą nas przed ołtarz.
Podam Ci dłoń swą w białej rękawiczce,
Drżącej z emocji, trochę z lęku,
Spojrzymy sobie w oczy miły,
I wyszepcemy słowa przysięgi.
Wspólne jedno słowo; TAK
I złoty krążek na naszych palcach,
Od chwili przez nas długo oczekiwanej,
Wprowadzi we wspólne życie,
Gdzie już nie będzie Ty i ja,
Lecz piękne słowo My…

Spotkałam niezwykłego człowieka,
Jego serce przypomina księgę,
kiedy je otwarłam były tam czarowne wersy,
i niezliczone poematy.
Spotkałam niezwykłego człowieka,
często przypomina mi wszechświat…
kiedy Go przemierzam,
jest tajemniczy i głęboki niczym ocean.
Człowiek którego spotkałam,
ma kwiecistą duszę, niby wiosenna łąka,
po której delikatnie kroczę
zbierając kolorowe bukiety.
Mój napotkany człowiek,
posiada ogromną siłę,
palcem potrafi unieść świat,
bo ma w sobie natury;
ptaka ,powietrza, drzewa
i cudny błękit nieba….




Ty mnie mamo wychowałaś
Nauczyłaś mnie jak żyć
Nocami przy łóżeczku stałaś
Troskliwie do snu kołysałaś
Karmiłaś, piosneczki śpiewałaśChroniłaś przed każdym złem
Dziś dzień Twego święta MamoDo nieba bram wraz z gałązką białego bzu
Bądź tam zawsze wesołą
A tu na grobie zapalę Ci świeczkę
I zanucę piosneczkę z naręczem
Czerwonych róż...

sobota, 21 listopada 2009
Licznik odwiedzin: 89869
| « listopad » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | ||||||
Kocham ludzi,poezja to moje życie,w niej są moje marzenia i odczucia.
Wszyscy którzy zawitają w krainę poezji,mojej,oraz przyjaciół i znajomych moich mają poczuć się jak w baśniowym świecie gdzie można odpocząć na chwilę
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: